Witajcie kochani...
Od dwóch dni uprawiam nowy sport, jogging. Zaczęłam od chwili, kiedy dostałam nową, prześliczną sukienkę... i się w niej nie zmieściłam. Byłam (szczerze?)
zachwycona okropnie zła. Nie chodzi mi o to, żeby zrzucić kilka kilogramów, lecz wyszczupleć i wzmocnić mięśnie. Jak na razie przebiegłam 1,6 km (jednego dnia) tak naprawdę to nie sport, lecz tylko rozgrzewka. Mam zamiar w te wakacje osiągnąć mój nieosiągalny cel.
Wszyscy w klasie mówią, że przesadzam i podżerają chipsy, kiedyś to ja będę się z nich śmiać, jak nie będą się w stanie podnieść z fotela.
Co daje mi jogging?
- pracę mięśni rąk,nóg oraz brzucha
-widoczne efekty
-więcej hormonów szczęścia
Więc bierzcie przyjaciółkę i biegnijcie przed siebie!!!